niedziela, 28 września 2014


Pomyślałam sobie, że fajnym uzupełnieniem
poduszkowego pirata 
będzie piracka girlanda ...




No i jest ...




Jak to miło po całym tygodniu
szarej, burej i ponurej pogody z dodatkiem deszczu
znów ujrzeć słoneczko ....

Cudnie dziś jest ....



niedziela, 21 września 2014


Przysiadłam dziś Kochani do maszyny ...
Powolutku próbuje odzyskać zapał do szycia.




Mam troszkę pomysłów 
ale brakuje mi energii.

Powstała poduszka 



 
Pozdrawiam cieplutko :-)))


wtorek, 16 września 2014


Dziś migawki z pokoju syna ...













Strasznie się cieszę, że jesteście ...
Dzięki wielkie :-)))


piątek, 12 września 2014

 Czy ktoś tutaj jeszcze zagląda ?
 
Bardzo bym chciała aczkolwiek tak długa nieobecność pewnie zrobiła swoje.
 
Zmieniłam mieszkanie to jedyna zmiana w moim życiu.
A nie ... jeszcze się troszkę rozleniwiłam wszak 
nic nowego daaaawno nie uszyłam ... 
O proszę jak się rymło :-)))

A wracając do mieszkania ...



Zależało mi aby każde z moich dzieci,
w ilości sztuk dwa,
miało swój pokój.
Choć mieszkanie było trzy pokojowe 
jeden z pokoi był tak mały
i nieustawny, że po wstawieniu tam biurka i łóżka
w zasadzie nie można byłoby się tam swobodnie poruszać. 
Owszem można go byłoby powiększyć przesuwając jedną ze ścian
ale przyznam się, że nie bardzo miałam 
na to ochotę.
 
 

 
Więc postanowiłam to mieszkanie zmienić.
Teraz każde z dzieci ma swój pokój
i o to chodziło.
 Głównie :-)))

To właśnie pokój mojej córy,
utrzymany w kolorach

biały, czerwony, czarny

Zależało mi przede wszystkim na tym aby był 
łatwy w utrzymaniu czystości.
I jest .
Wiem, bom sprzątam :-)))
 



 Właścicielce przypadł do gustu 
a to najważniejsze.
 
A tu jeszcze moje ukochane typografie ...
 



Ufff ... pierwszy post po tak długiej nieobecności 
za mną :-)))

Pozdrawiam cieplutko ...

niedziela, 6 kwietnia 2014

Zbliżają się Święta Wielkanocne ...
to czas wielkiej radości ...

chciałabym Was serdecznie zaprosić do akcji



jeden zajączek to tylko 5 zł

innymi słowy wpłacając na stronie

http://www.siepomaga.pl/r/pracowniaktorejniemacharytatywnie

kwotę 5 zł obdarzacie Amelkę symbolicznym
wielkanocnym zajączkiem


sprawmy wspólnie by te święta 
były radosne dla Amelki i jej rodziców





niedziela, 30 marca 2014

Kochani !

Mam taki mętlik w głowie, myśli rozbiegane ...
nie wiem od czego zacząć ....

postanowiłam zmienić troszkę profil swojego drugiego bloga 
pracownia której nie ma 
na 


nie mam pieniędzy by pomóc dzieciaczkom, które 
tej pomocy potrzebują
ale pomyślałam sobie, że 
przecież mam ręce, które szyją ....

dlatego w pracowni której nie ma
będę wystawiać swoje szyciowe wytworki
w drodze licytacji 
nie dla siebie 
ale dla tych którzy potrzebują pomocy 

na stronie siepomaga.pl
założyłam zbiórkę dla Amelki 
to dziewczynka, jedna z wielu, 
która wraz z rodzicami zbiera fundusze 
na to, aby żyć ...

straszne ale prawdziwe....

klikając na link


dowiecie się wszystkiego na temat Amelki
i zbiórki jaką na jej rzecz prowadzę ...

oczywiście aby wesprzeć Amelkę
nie musicie licytować na stronie

http://www.siepomaga.pl/r/pracowniaktorejniemacharytatywnie

jest taki przycisk z napisem
WESPRZYJ ...

poprzez ten przycisk będą również
opłacane wszystkie licytacje

no cóż ...

nie pozostaje mi więc nic innego
jak zaprosić Was do  licytacji 
w




sobota, 22 marca 2014



róż na tapecie ...



piątek, 14 marca 2014

poprzednio troszkę koloru
a dziś ...




szaro ....




buro i ponuro :-)))


wtorek, 11 marca 2014

Dziś tak trochę bardziej 

wiosennie ...




prawda ?

 4 sztuki czyli 2 kompleciki
oba do wzięcia
jako prezent ode mnie

jeśli ktoś ma ochotę zapraszam...
będzie mi bardzo miło


niedziela, 9 marca 2014



przyszedł czas na kicaje ...

póki co, narazie  w wersji
biało-czarnej 




niedziela, 2 marca 2014



dalszy ciąg zmagań
z białym i czarnym kolorem ...


:-)))


środa, 26 lutego 2014


dołożyłam dwie cyferki 
i powstał całkiem, całkiem ...
komplet


nie sądzę jednak,
choćby ze względu na swe kolory 
by znalazł odbiorców
wśród rodaków :-)))


środa, 19 lutego 2014


Dzień Dobry !:-)))

Po takim czasie ...
 nie bardzo wiem co napisać...



nowy sezon świąteczny za pasem ...
gdzie niegdzie 
(tak, tak bywałam na Waszych blogach
tylko jakoś na swoim nie bardzo)
już kurki widziałam dziewczyny
szyją...
myślę więc sobie, że coś może uda mi się
z siebie wykrzesać
 

piątek, 27 grudnia 2013




hm... wszyscy wiemy jak to 
z postanowieniami noworocznymi 
często bywa ....


z jednej strony 
po roku, kiedy okaże się, że nic z tego nie wyszło,
mogą stać się kolejnym naszym kompleksem,
z drugiej zaś są pewnego rodzaju motywacją ...



Przyznam, że ja do tej pory,
a latek trochę już mam,
ich nie składałam ...
... tych postanowień.

Może już czas by to zmienić ?
Sprawić, by niemożliwe stało się możliwe ?


poniedziałek, 23 grudnia 2013

piątek, 20 grudnia 2013

21 i 22 grudnia
czyli już jutro i w niedzielę

to dwa bardzo ważne dni

dni, w których reperujemy serduszko małej Oliwki
przyklejamy łatki, by było
zdrowe i mocne

1 łatka = 5zł


wiem, że dla wielu z nas to
aż 5 zł i dla wielu tylko 5 zł

dla Oliwki to życie

udało się zebrać

59 052,00 zł 

brakuje jeszcze 


czasu zostało niewiele 
bo operacja Oliwki została wyznaczona 
24 stycznia 2014r. 

zróbmy prezent jej i rodzicom
by w te Święta nie musieli już drżeć
o życie swojej córeczki

niech każdy z nas przyklei 
choć jedną łatkę

wszystkie niezbędne informacje na stronie 

wiem, że mogę na Was liczyć

to co ???

startujemy ???

czwartek, 19 grudnia 2013

Witajcie Kochani,
wpadam na momencik poinformować Was 
o mega ważnej sprawie ...

Pomoc Wasza potrzebna od zaraz !!!

Zbieramy na facebooku pieniążki 
na wyleczenie serduszka małej Oliwki.

Mnóstwo fantastycznych rzeczy do wylicytowania 
a cel szczytny .

Ja ze swojej strony przekazałam na licytację
lnianą sówkę ... pamiętacie ją ???



zajrzyjcie proszę koniecznie i weźcie udział, 
przekażcie dalej, zalicytujcie...

oto link do całej akcji

https://www.facebook.com/events/555379611217194/

link do licytacji sówki

https://www.facebook.com/events/555379611217194/permalink/572566282831860/


ja pokrywam koszty wysyłki

zapraszam serdecznie ....

 

piątek, 22 listopada 2013



z tym samym motywem 
śnieżynek powstały
skarpety ...

 



piątek, 15 listopada 2013



nowe serducha 
z
płatkami śniegu




 

niedziela, 10 listopada 2013


na choinkę rzecz jasna ...

no ...
moja choinka na ten rok, 
w mojej głowie na razie,
nabiera całkiem już
realnych kształtów

a Wasza ???



dostępne 

piątek, 8 listopada 2013



takiego aniołka sobie wymyśliłam 

na choinkę ....
w spódniczce ...

jeśli komuś przypadł do gustu w pracowni której nie ma (klik)
komplet 4 sztuk do wylicytowania

u mnie w każdym bądź razie takowe na choine
wisieć będą ...

 


niedziela, 3 listopada 2013

Ogarnęło mnie lenistwo
maksymalne .
Jedyne na co mnie ostatnio stać to 
odpoczynek z książką w ręce.
Wiadomo, że obiad sam się nie ugotuje, 
pranie nie wypierze ani nie wyprasuje ale coś ponad to ...
no nie idzie ...
 
nowa lala leży już ho,ho z połową włosów na głowie
bez wątpienia nie czuje się komfortowo
kolejna sowa niewypchana
masakra
 
też tak macie ???

Być może to jesienne aura za oknem ...
być może ...
a może to, że szybko robi się ciemno i jakoś 
tak dnia brakuje...
być może ...

wiem jedno


przynajmniej na tą chwilę

w pracowni której nie ma wystawiłam zeszłoroczne lniane skarpety
jeśli ktoś ma ochotę zapraszam (klik)



niedziela, 20 października 2013


Tkwię wciąż w barwach narodowych :-)))

Dziś mam dla Was lizaczki ...



zapraszam więc do 



sobota, 12 października 2013

Parę dni temu odeszła kolejna
osoba, która bez wątpienia odegrała 
w moim życiu nie małą rolę.
Z czystym sumieniem mogę napisać,
że to właśnie od jej twórczości
zaczęła się moja wielka przygoda z książkami.
Nie będę się tutaj rozpisywać
o fenomenie twórczości Joanny Chmielewskiej 
bo bez wątpienia
fenomenalna była.
Pamiętam, hm to już chyba kilka
jak nie kilkanaście lat temu,
siedziałam na przystanku autobusowym.
Bardzo lubię obserwować ludzi,
więc przemierzając wzrokiem 
po nich moją uwagę przykuła kobieta,
która stojąc czytała książkę.
Nic nadzwyczajnego prawda, ale ona non stop się uśmiechała,
ba czasami nawet wybuchała krótkim śmiechem.
Nie widziałam wówczas co czyta, ale
pomyślałam wtedy, pamiętam to jak dziś, to musi być Chmielewska.
Nie pomyliłam się, to był Krokodyl z kraju Karoliny.
Ja czytając po raz nie wiadomo który 
Wszystko czerwone zachowuje się podobnie, jak nie lepiej.
Mój mąż chodzi koło mnie i puka się w głowę a ja ...
... ja mam głupawkę.
Uwielbiam tą książkę i polecam na poprawę humoru.
Tę i każdą inną.
Kiedyś natknęłam się w telewizji na wywiad
z Panią Joanną.
Pokochałam ją wówczas jeszcze mocniej.
Osobowość nietuzinkowa bez dwóch zdań.
Ale zdałam sobie również wtedy sprawę z tego, że jej osoba
w książkach to nie wizerunek, jakaś kreacja.
Taka naprawdę jest Joanna Chmielewska.
Pełna humoru i dystansu do siebie i życia i prawdziwa,
niesamowicie prawdziwa ....




Pani Joanno ... dziękuję ... za miłość do książek przede wszystkim ...


piątek, 11 października 2013



był solo
są w grupie :-)))



dostępne w pracowni której nie ma (klik) rzecz jasna

zapraszam 

niedziela, 6 października 2013


Sezon na grzyby trwa
więc można by rzec, że wreszcie
jestem na czasie :-)))

Zaczął się też inny sezon ... niestety
na choróbska.
Ja właśnie zaliczyłam jeden z nich.
Piątek był najgorszy.
Począwszy od koniuszków palców,
poprzez skórę,
na cebulkach włosów skończywszy ...
... wszystko bolało.
Nie mogłam stać, leżeć, siedzieć, chodzić.
Nic nie mogłam poza wyciem.
I wyłam momentami ...

Dziś już jest lepiej.
Znacznie, ale słaba jestem niemiłosiernie.
Każdy nawet najmniejszy ruch 
wymaga ode mnie nie lada wyczynu
a po nim czuję się
jakbym Mont Everest zdobyła.





sobota, 28 września 2013



dawno nie szyłam serduch
a same pewnie wiecie, że ich szycie
sprawia niebywałą przyjemność
więc włala
są ...